Dostarczam zawiesia pasowe do klientów

Dostarczam zawiesia pasowe do klientów

Żona to mnie zawsze wyganiała, bym zrobił prawo jazdy i w końcu się zdecydowałem. Na początku miałem opory, bo jakoś mnie do kółka nie ciągnęło, ale jak załapałem bakcyla, to wszystko się zmieniło. Za kierownicą to mógłbym całe dnie spędzać i żona to zauważyła.

Zawiesia pasowe i współpraca z producentem

zawiesia pasoweZapytała pewnego razu, dlaczego w takim razie nie zatrudnię się jako kierowca u jakiegoś producenta. Pomysł nie głupi to zacząłem szukać i opłaciło się, bo szybko dostałem zatrudnienie. Prawo jazdy kategorii C szybko zaowocowało sukcesem, bo dostałem pracę jako dostawca. Jeżdżę sobie teraz po mieście i jestem bardzo szczęśliwy co od razu zauważyła moja kochana małżonka. Zatrudnił mnie producent, który wykonuje trwałe zawiesia pasowe a ja dostarczam je do jego kontrahentów. Praca mi się podoba a co najważniejsze dobrze płatna. Czasami nawet załapię się na jakiś dodatkowy kurs jak trzeba zawieść zawiesia pasowe i dostaję dodatkową kasę. Przyznam, że od kiedy pracuję jako dostawca to moja sytuacja materialna znacznie się poprawiła. Głównie dostarczam zawiesia, ale często tez zdarzają się jakieś inne produkty. Ja to nawet nie sprawdzam co mam do przewiezienia bo i po co. Mam dostarczyć na przykład te zawiesia to robię swoje i wracam do bazy. Klient podpisuje mi odbiór i nic więcej mnie nie interesuje. Ha, kiedyś to mnie jakiś klient rozbawił bo dostarczyłem mu zamówione zawiesia pasowe a ten mnie pyta o pasy zawiesia?

Mówię do niego, że ja tylko dostarczam i szefa ma pytać. Nie wdaję się w żadne dyskusje, bo to nie moja sprawa. Mam dostarczyć, odebrać pokwitowanie i do widzenia. Moje zadanie się na tym kończy. Jak coś, to do szefa. Proste. Za pierwszą wypłatę to zaprosiłem żonę na kolację do restauracji. Oj, była zachwycona a jedzenie to przyznam, że było naprawdę świetne.