Kryzys w branży

Kryzys w branży

Długo w moim biznesie nie dziwiło się nic ciekawego, aż tu znikąd zaczęła się prawdziwa walka o przetrwanie. Przez około trzy miesiące jak prowadzę biuro projektów miałem cały czas ręce pełne roboty. Jak nie projektowanie biurowców, to z kolei projekty hoteli albo bloków mieszkalnych.

Przestój w biurze projektowym

biuro projektówLudzie przysyłali mi tyle zleceń, że pracowałem po dwanaście godzin dziennie nie wyłączając sobót. Na szczęście przeczuwałem, że coś może się rypnąć i zamiast inwestować postanowiłem zacząć oszczędzać. Gdy zaczął się kryzys ludzie przestali wydawać pieniądze. Dla mnie oznaczało to przestój w interesie. Jeszcze do niedawna pracowałem całymi dniami, dziś nikt nie zlecał mi żadnych projektów. Moje ceny były śmiesznie niskie, ale nawet to nikogo nie przyciągało. Nie chciałem zatrudniać się na etacie bo wiedziałem, że kryzys przeminie i moje biuro znów będzie miało pełne skrzynki odbiorcze zleceń, ale przez długi czas siedziałem przy komputerze całymi dniami i coraz bardziej panikowałem. Byłem w takim stanie, że gdyby ktoś chciał, bym robił projekty budynków za darmo to prawdopodobnie zacząłbym to robić byle tylko mieć jakieś zajęcie. Niestety nikt nie chciał projektów biurowców ani hoteli – ludzie bali się inwestować. Nie dziwiłem im się – sam też oszczędzałem ile tylko mogłem dzięki czemu mogłem teraz mieć nadzieję, że jakoś przetrwam ten tragiczny dla przedsiębiorców czas. Gdy zaczęły spływać pierwsze zlecenia postanowiłem wrócić z cenami za projekty do dawnego poziomu. Nie myliłem się – kryzys się skończył, Wrocław odżył.

Znowu ruszyły maszyny budowlane, znowu zaczęły przychodzić zlecenia na projekty budynków, znowu miałem co robić przez cały dzień. Miałem ogromne szczęście – gdybym miał żyć jeszcze choćby miesiąc z oszczędności musiałbym zacząć sprzedawać swoje rzeczy, ponieważ moje pieniądze na czarną godzinę niemal w całości poszły na utrzymanie.

Czytaj więcej na: http://wytworniapp.com