Mój ślub i wielkie poszukiwania sali!

Mój ślub i wielkie poszukiwania sali!

Witam, mam na imię Monika, dokładnie za siedem miesięcy, czeka mnie mój najważniejszy dzień w życiu. Problem jednak polega na tym, że kompletnie nie mam jeszcze nic załatwione. Uwierzcie mi, organizacja wesela to wcale nie jest taka prosta sprawa.

Ciężko znaleźć dobrą salę

dom weselnyTym bardziej, że dzień moich zaślubin jest w maju, a w tym czasie króluje jednak czas komunii. Dlatego kiedy tylko wchodzę w jakiś grafik domów weselnych, czy sal bankietowych, znajduję w rubrykach napis, „pierwsza komunia, sala zajęta”. Powiem wam, że to jakaś masakra. Ja myślałam, że Warszawa, to tak duże miasto, że bez najmniejszego problemu znajdę w niej jakiś dom weselny, w którym będę mogła wyprawić swoje przyjęcie. Niestety, realia wyglądają troszeczkę inaczej. Jak widać sala weselna, to towar praktycznie nie do zdobycia! Zostało mi jednak Piaseczno, może tutaj uda mi się coś znaleźć. Widziałam nawet ogłoszenie, że jest taka jakaś ładna sala weselna, nawet w przystępnej cenie, ale niestety nie mają na swojej stronie grafiku z wolnymi terminami, podobnie jak sala bankietowa, która bardzo mi się podobała… Też nie miała grafiku na swojej stronie, już się cieszyłam, że może tym razem się uda…

Niestety. Ciągle to samo… Pierwsza komunia, sala zajęta. Zostaje mi, więc to Piaseczno i nadzieja, że sala weselna, która się tam znajduję będzie miała dla nas jakiś wolny termin w maju. Zgroza z tą organizacją wesela mówię wam! Zostało jeszcze tylko siedem miesięcy, a mam jeszcze tyle do załatwienia… zaproszenia, sala, orkiestra, no i sukienka.

Czytaj więcej na: wiktoriainfo.pl