Moja córka chce projektować wnętrza

Moja córka chce projektować wnętrza

Przyznaję, dość późno zdecydowałam się na dziecko. Praca pochłonęła mnie w całości, i mając 35 lat, mam 4 letnią córeczkę. Całe trójmiasto chyba zdziwiło się, jak zaszłam w ciążę. Wszyscy myśleli, że już nigdy nie będę miała dziecka, bo gdzie, ja, taki architekt wnętrz wiecznie zajęty pracą, miałby czas na dziecko.

Projektowanie wnętrz i zainteresowania córki

projektowanie wnętrz No ale stwierdziłam, że nie samą pracą człowiek żyje, chociaż przyznam-byłam pracoholikiem, i w pracy spędzałam długie godziny, i zabierałam ją jeszcze ze sobą do domu. No ale sytuacja zmusiła mnie do przerwania kariery i projektowanie wnętrz zostało na jakiś czas wstrzymane w moim życiu. Przez około dwa lata siedziałam z dzieckiem, nie ruszałam się w ogóle poza Gdańsk i trochę mi to ciążyło. Jak już córka trochę podrosła, to zaczęłam brać drobne zlecenia i wynajęłam opiekunkę. Wszedł taki nowy nurt home staging, kiedy miałam przerwę, i musiałam nadrobić zaległości, i dowiedzieć się, na czym to dokładnie polega. Nie chciałam być w tyle, dlatego wypytywałam znajomych i czytałam różne pozycje na ten temat. Jak miałam wolne, to siedziałam z córką, i czasami robiłam przy niej różne projekty. Zauważyłam, że bezkonkurencyjne projektowanie wnętrz w Gdańsku zaczęło i ją interesować. Chyba poszła w moje ślady, bo również rysuje różne pomieszczenia i zmienia położenie swoich zabawek w pokoju. Robi też aranżację domków swoich lalek. Co chwila coś im przestawia, i łazienka lalek na przykład rano była na parterze, a teraz jest na piętrze na miejscu sypialni. Jaka córka, taka matka, śmieją się moi znajomi. No ale kto wie, może będzie z niej przyszłości jakiś projektant wnętrz, tak jak jej mama.

Niedaleko pada jabłko od jabłoni, jak mówi takie stare polskie mądre przysłowie. Będę jej kibicować, bo na pewno sobie poradzi w dorosłym życiu z moim wsparciem.