Nowy początek zawdzięczam szczotkom do zamiatania ulic

Nowy początek zawdzięczam szczotkom do zamiatania ulic

Nazywam się Waldek. Dostałem karę stu godzin prac społecznych z uwagi na niską szkodliwość czynu. Robiłem różne rzeczy, których żałuję i wiem, że takie sytuacje nigdy się więcej nie powtórzą. Codziennie o siódmej rano muszę się stawić w firmie sprzątającej, gdzie jestem wyposażany w niezbędny sprzęt do pracy.

Warto mieć zapasowe kije do szczotek pod ręką

kije do szczotekTakich jak ja jest tam kilku. Dziś dali nam szczotki do zamiatania ulic i mieliśmy wysprzątać kilka ulic. Inna ekipa dostała grabie do liści i oczyszczała w tym czasie park, który znajduje się w centrum miasta. Razem z nimi poszło dwóch innych pracowników, którzy mieli łopaty plastikowe, którym zbierali hałdy liści i wrzucali je do worków plastikowych. Zawsze w pobliżu stoi pojazd firmy porządkowej, który ma na pace dodatkowy sprzęt i solidne kije do szczotek, które czasami się przydają na wymianę. Ostatnio dwóch chłopaków musiało wymienić trzonki drewniane, więc nie było problemu, ponieważ wszystko jest na miejscu. W czasie pracy dowiedziałem się, że producentem, który odpowiada za nasz sprzęt jest jeden z najlepiej prosperujących przedsiębiorców na rynku i poszukuje pracowników. Taki producent na pewno płaci dobre pieniądze, więc postanowiłem, że jak przepracuję te sto czterdzieści godzin to się zgłoszę do niego do pracy. Potrafiłbym składać szczotki do zamiatania ulic, sklejać różne rzeczy i skręcać grabie do liści, bo przecież to nie jest trudna praca a ja miałbym zajęcie.

 

Mama zawsze mi powtarzała, że praca to podstawa, ale ja miałem w głowie jeszcze inne rzeczy i dopiero teraz zaczęło do mnie docierać co się dzieje. Praca społeczna nauczyła mnie szacunku do pracy. Dlatego gdy zgodzili się mnie przyjąć szanuję moją pracę najlepiej jak potrafię i sumiennie wykonuje moje obowiązki, pomyśleć że wszystko zaczęło się od tych szczotek.