Praktyki na stacji kontroli pojazdów

Praktyki na stacji kontroli pojazdów

Uczniem technikum jestem od dwóch lat, niemniej nigdy wcześniej nie miałem praktyk w prawdziwej firmie. Stacja kontroli pojazdów do której wysłałem zapytanie postanowiła się zgodzić, dlatego wiedziałem już, gdzie spędzę najbliższy miesiąc.

Moje praktyki w stacji kontroli pojazdów

stacja kontroli pojazdówPonoć w Bydgoszczy było bardzo wiele firm, które potrzebowały praktykantów, ja jednak postanowiłem zgłosić się w miejsce, co do którego wiedziałem, że tam mechanika samochodowa jest czymś, co każdy pracownik ma w małym palcu. Wiedziałem to, ponieważ mój ojciec od zawsze jeździł tylko do nich, i jeszcze nigdy go nie zawiedli. Była tam przeprowadzana głównie diagnostyka samochodowa, ale poza tym wykonywali standardowo naprawy tak jak każdy inny warsztat. Wiedziałem, że nie będzie lekko – praktycznie już od pierwszego dnia byłem włączany we wszystkie ich działania, cała zaś moja wiedza dotycząca mechaniki samochodowej została wystawiona na ciężką próbę. W pewnym momencie zacząłem się nawet zastanawiać, czy dobrze zrobiłem przychodząc właśnie tutaj – przecież w innych zakładach mechanika pojazdowa również musi stać na wysokim poziomie, skoro te firmy się w ogóle utrzymują na rynku. Być może u innych nie było takiego ogromu pracy z jakim spotkałem się tutaj. Ta popularna stacja kontroli pojazdów w Bydgoszczy spokojnie mogłaby zatrudnić jeszcze ze dwie osoby, a pracy i tak byłoby dla nich zbyt wiele. Pewnego dnia mi to wytłumaczyli – woleli pracować w zbyt małym składzie, niż mieć u siebie kogoś, kto nie wie jak powinien pracować.

Widzieli po mnie, że moja wiedza na temat mechaniki samochodowej jest duża, i że mam chęć do pracy, dlatego powiedzieli, że mają nadzieję, że za rok również wybiorę ich zakład do zrobienia praktyk zawodowych. Jeśli za rok spiszę się równie dobrze co teraz, nie było żadnych przeciwwskazań, bym nie miał zacząć dla nich pracować.