Sklep z foliami pryzmowymi kiszonkarskimi

Sklep z foliami pryzmowymi kiszonkarskimi

 

Nie od zawsze jestem właścicielem sklepu działającego niemal  w centrum miasta. Wcześniej zajmowałem się wieloma innymi branżami, czasem jako właściciel firmy, czasem jako pracownik na etacie. Nic jednak nie przynosi mi takiej radości, jak to co robię teraz.

Skąd pomysł na handel folią pryzmową kiszonkarską?

folia pryzmowa kiszonkarskaOdpowiedź jest bardzo prosta. Była to jedyna rzecz o której wiedziałem, że jest na nią zapotrzebowanie, a nie było nikogo, kto by tym handlował. Ludzie musieli jeździć do odległych miast by dostać coś, czego potrzebowali. To była moja szansa. Początkowo nie miałem własnego lokalu w centrum – handlowałem chodząc od domu do domu i oferując swój produkt. Ludzie kupowali to w hurtowych ilościach. Wiedziałem już wtedy, że folia pryzmowa kiszonkarska będzie moim głównym produktem w poważniejszym biznesie. Nie inaczej było w momencie, w którym otworzyłem własny sklep. Do tamtego momentu nikt poza mną nie zajmował się tym co ja, dlatego też miałem wolną rękę w ustalaniu cen. Oczywiście były one bardzo rozsądne i w miarę niskie – nie chciałem zdzierać z ludzi pieniędzy, których nie chcieliby wydawać. W końcu taka folia nie była warta nie wiadomo jak wielkich pieniędzy. Zamiast tego tworzyłem sobie spore grono oddanych klientów mając pewność, że gdy pojawi się konkurencja, nie będę miał nagłego odpływu kupujących. Gdy wreszcie ktoś poza mną zorientował się, że jest to pewny sposób na biznes, jedynie drobna część moich klientów poszła do konkurencji. Nie było to nic złego – moje zyski odrobinę się zmniejszyły, ale nadal byłem w stanie na spokojnie funkcjonować na rynku.

Do dziś prowadzę ten biznes i jestem szczęśliwym człowiekiem. Gdy pracowałem na etacie, denerwował mnie fakt, że zarabiam na czyjeś marzenia. Obecnie pracuję tylko i wyłącznie dla siebie i na własne zyski – i to mi się bardzo podoba.