Stajnia pełna radości i ochraniacze dla konia

Stajnia pełna radości i ochraniacze dla konia

Pracujemy w stajni od wielu lat. Nasza rodzina przekazuje ją sobie z pokolenia na pokolenie. Naszym zajęciem jest opieka nad końmi, sprzątanie, oraz oprócz tego uczymy jazdy konnej. Praca z końmi to najlepsza praca pod słońcem. To niezwykle mądre stworzenia. Trzeba zadbać zawsze, aby były czyste i nakarmione.

Ochraniacze dla konia są ważne

ochraniacze dla koniaBadamy je co miesiąc, wtedy przyjeżdża weterynarz, aby ocenić ich stan. Podczas jazdy muszą mieć specjalne ubranie. Potrzeba im siodła, do tego każdy z nich musi być podkuty. Każdy z nich ma ochraniacze Veredus, bo ich ścięgna są bardzo delikatne. Kupujemy rożne akcesoria jeździeckie, dlatego osoba ćwicząca jazdę, ma wszystko u nas na miejscu. Nawet są u nas bryczesy damskie, jednak bardziej na ozdobę. Każdy jeździ w tym, w czym mu wygodnie. Ja zajmuję szkoleniami. Najpierw przeprowadzam część teoretyczną. Zanim ktoś wsiądzie na konia, musi dowiedzieć się trochę o tym zwierzęciu, i jego możliwych reakcjach na niektóre bodźce. Czasami bywają bojaźliwe, dlatego trzeba uważać. Później trenujemy lonżowanie. Niektórzy myślą, że od razu wejdą na konia, i będą mogli na nim skakać. Zawsze uświadamiam, że to długa droga do tego. Krok po kroku trzeba nauczyć się jeździectwa. To nie jest taka prosta sprawa. Ile razy ja spadłam z konia, zanim nauczyłam się na nim jeździć. Teraz przychodzą do nas coraz to młodsze dziewczynki zafascynowane jazdą.

To mnie cieszy, bo ten sport jest chyba jednym z najbardziej wdzięcznych. No, może poza siniakami i obolałymi nogami, które powstają na początku nauki jazdy. Ale to małe wypadki przy pracy, później już jest przyjemnie.