Wymiana okien w mojej firmie

Moja firma miała się coraz lepiej, mogłem więc pomyśleć o pewnych udogodnieniach i modyfikacjach, które niekoniecznie okażą się zyskownymi inwestycjami.

Okna będą teraz lepsze

oknaZakupiwszy już nowe samochody mogłem skupić się na tym, by budynek, w którym odbywała się produkcja zaczął wreszcie wyglądać jak siedziba, w której na co dzień przebywają ludzie. Na pierwszy ogień poszły okna, które od dłuższego już czasu prosiły się o wymianę. Póki co cały czas zwlekałem, inwestowałem tylko i wyłącznie tyle, ile musiałem by moja firma nie upadła. Czas kryzysu nie był najlepszym do przeprowadzanie remontów. Teraz jednak, gdy moja branża odżyła mogłem pozwolić sobie na pewną rozrzutność. Okna PCV nie były zresztą nie wiadomo jak dużym wydatkiem – w sumie były nawet tańsze niż zwykłe tanie okna z Rybnika, więc mogłem to w sumie uznać, za pewną oszczędność. Proces wyboru odpowiednich okien trwał w sumie dość długo – odwiedziłem chyba każdy sklep w Katowicach nim zdecydowałem się coś wybrać. Wybór nie był zresztą powalający – w większości sklepów spotykałem się z oknami tych samych producentów różniącymi się tylko i wyłącznie cenami tudzież drobnymi szczegółami. Udało mi się znaleźć sklep, który do okien dorzucał darmowy transport, w związku z tym był to najlepszy pomysł, na jaki wpadł którykolwiek ze sprzedawców, z którymi rozmawiałem. Od razu podpisałem umowę i wziąłem fakturę płatną przelewem. Montaż okien rozpoczął się po wpłaceniu połowy kwoty. Zmiany pojawiały się momentalnie – stare, niedomykające się okna zostały zastąpione przez zupełnie nowe produkty, działające i funkcjonujące dokładnie tak, jak powinny.

Jak tylko fachowcy skończyli swoją pracę, zgodnie z umową wpłaciłem resztę należności na konto kontrahenta. Z okien byłem zadowolony bardzo długi czas – niskim kosztem udało mi się zrobić coś, co i tak musiało być zrobione.