Zawody pływackie

Zawody pływackie

Należałam wraz z moimi znajomymi do klubu pływackiego. To takie zajęcia pozalekcyjne były na początku, a później przerodziły się w hobby. Pływanie to moja pasja i uwielbiam wodę. To śmieszne, bo kiedyś nawet pływać nie potrafiłam, a teraz mam taki dobry pomiar czasu na zawodach, że wszyscy mnie chwalą.

Zostałam zawodową pływaczką

organizacja zawodówSama nawet nie wiem, kiedy to się stało, że tak poprawiłam swoje wyniki i stałam się zawodową pływaczką. Mój pomiar czasu przebija całe trójmiasto na głowę, więc gdy są jakieś zawody, to oczywiście jestem wybierana do reprezentacji. Staram się jak mogę, i cieszę się, że mogę jednocześnie robić to co lubię, a z drugiej strony spełniać się zawodowo. Następna organizacja zawodów miała miejsce na samym południu kraju, więc wyjechać trzeba było cały dzień wcześniej. Po pierwsze, żeby móc się wyspać przed zawodami, i żeby pomiar czasu na zawodach przez niewyspanie nie był o wiele gorszy niż normalnie. No i dodatkowo na miejscu sobie mogłam jeszcze potrenować na dużym basenie, i przy okazji poznać uczestników zawodów. Dobrze, że organizacja zawodów teraz zdecydowała, że zawody odbędą się na południu, bo jeszcze tutaj nigdy nie byłam. Przy okazji zobaczyłam nowe tereny i muszę przyznać, że byłam zachwycona. Cisza, spokój, to coś, czego tak bardzo mi ostatnio brakowało. Urzekły mnie tereny górskie i drzewa i mała ilość samochodów. Wszyscy preferowali bardzo zdrowy styl życia, z tego co zauważyłam.

Oczywiście ledwo dojechałam, rozpakowałam się i pognałam na basen poznać swoich konkurentów. No, musiałam przyznać, że mieli spore zasługi w pływaniu i dobre wyniki, więc ta konkurencja była bardzo wysoka. Jednak jakoś dałam radę, i może nie byłam pierwsza, ale też miałam dobry wynik, więc mój trener będzie ze mnie dumny jak wrócę do domu.

Czytaj więcej na: Race-evolution.pl